„Dziennik Łódzki”, 1993, nr 69.

Wszystkie dzieci Se-Ma-Fora

Rozmowa z Teresą Puchowską-Sturlis, Lucjanem Dembińskim i Wacławem Fedakiem

We wszystkich filmach Wasilewskiego musiały pojawić się serdelki. Był naszym szefem – jego nadejście zawsze rozpoznawaliśmy po charakterystycznym chrząkaniu. Wciąż nosił przy sobie walizeczkę z sucharami i kiełbasą. W czasie wojny uciekł przed Niemcami do Rosji. Tam jednak został uwięziony. Los rzucił go do Kazachstanu. Na zawsze pozostał mu kompleks głodu.