„Film”, 1965, nr 42, s.10

Rozmowa z Danielem Szczechurą [w:] Z Danielem Szczechurą o karierze absurdu w filmie i o innych ważnych sprawach


Daniel Szczechura: Nie wiem czy pani wie, że honorarium moje zależy w dużym stopniu od ilości występujących w filmie postaci. Kręcąc swój pierwszy film, a byłem wtedy jeszcze studentem, postanowiłem – może trochę cynicznie – to wykorzystać. Ekran zapełnił się postaciami i tak już zostało.

I rzeczywiście zarobił pan dużo pieniędzy?

Nie bardzo. Bo film ten (Maszyna) miał jedno ujęcie, a okazało się, że honorarium zależy także od ilości ujęć… Więc co zarobiłem na ludziach, straciłem na ujęciach.