Lekcja 50

Dziecko i historia

Poznań 56
reż.: Filip Bajon

Świadectwo urodzenia
reż.: Stanisław Różewicz

Opracowanie: Mgr Aleksandra Frączek

XX wiek obfitował w wiele dramatycznych wydarzeń, których uczestnikami były również dzieci – wojny, powstania zbrojne, czas okupacji to także ich dramat. Czasem brały w nich udział bezpośrednio – rzadko z własnej woli, częściej były do tego zmuszane – czasem były zaś jedynie biernymi świadkami owych wydarzeń, które jednak zawsze ich dotyczyły. Ginęli w nich bowiem rodzice, dziadkowie, przyjaciele, rodzeństwo. Dzieci często skazane były zatem na samotność, strach i niepewność, cierpiały głód, były również więzione i przesłuchiwane.

Brały udział w wojnach już w czasach starożytnych, kiedy to może nie uczestniczyły w walkach, ale pomagały walczącym dorosłym, prowadząc np. rydwany, czego przykłady możemy znaleźć w sztuce Hetytów i starożytnych Egipcjan czy też w mitologii greckiej (Herkules i Hylas). Z kolei w średniowiecznej Europie młodzi, dwunastoletni zaledwie chłopcy, zostawali giermkami. W Polsce, w okresie zaborów, dzieci brały udział w powstaniach zbrojnych, wstępowały do legionów w czasie wojen napoleońskich i w okresie I wojny światowej. Symbolem dziecięcej walki o niepodległość był czyn Orląt Lwowskich – grupy 1,5 tysięcy dzieci i młodzieży w wieku od 9 do 18 lat, biorących udział w obronie Lwowa w 1918 r. Dzieci miały też swój wkład w wojnę obronną w 1939 r., były aktywne podczas okupacji hitlerowskiej oraz w powstaniu warszawskim, co upamiętnia znajdujący się w Warszawie Pomnik Małego Powstańca. Pełniły wówczas role łączników, kurierów, sanitariuszy czy wywiadowców, ale również walczyły z bronią w ręku. Znany z historii jest wreszcie przykład Dzieci Zamojszczyzny, czyli ok. 30 tys. dzieci wysiedlonych z powiatów: hrubieszowskiego, tomaszowskiego, zamojskiego o biłgorajskiego w okresie od końca listopada 1942 r. do marca 1943 r. Szacuje się, iż w wyniku działań wojennych hitlerowców zginęło ok. 1800 tys. dzieci polskich oraz pochodzenia żydowskiego w wieku do 15 lat. Aktualnie na świecie prowadzonych jest natomiast około 30 wojen. W ostatnim dziesięcioleciu z powodu działań wojennych zginęło ponad 2 mln dzieci, zaś ponad 1 mln zostało rozdzielonych z rodzicami lub osieroconych. Dzieci zaangażowane w ważne wydarzenia historyczne bardzo szybko dojrzewają, nie mają szans na godne i beztroskie doświadczenie dzieciństwa, a związane z owymi wydarzeniami lęki i urazy pozostają w nich do końca życia (do dziś działa Stowarzyszenie Dzieci Wojny skupiające ludzi, których dzieciństwo przypadło na lata II wojny światowej). Bardzo trudno jest żyć z takim bagażem doświadczeń, chociaż z drugiej strony wielu ludziom pomaga właśnie świadomość, że uczestniczyli w czymś ważnym; czymś, co nadało historii określony bieg.

      Dziecko uwikłane w nurt historii jest częstym tematem literatury (Syzyfowe prace S. Żeromskiego, Wspomnienia niebieskiego mundurka W. Gomulickiego, Kamienie na szaniec A. Kamińskiego, Blaszany bębenek G. Grassa, Zmory E. Zegadłowicza czy Dziewczynka w czerwonym płaszczyku R. Ligockiej), filmu (300 mil do nieba M. Dejczera, Korczak A. Wajdy, Do zobaczenia, chłopcy L. Malle’a, Dziecko wojny A. Tarkowskiego czy Europa, Europa A. Holland) i sztuk plastycznych (Epizod z roku 1812 F. Philippoteaux, Wolność prowadząca lud na barykadyE. Delacroix, Orlęta lwowskie W. Kossaka i Bitwa warszawska Jerzego Kossaka czy Rozstrzelanie z chłopczykiem (Rozstrzelanie V) A. Wróblewskiego, ale również opery (np. Córka pułku G. Donezettiego). Motyw ten stanowi bowiem doskonały punkt wyjścia do rozważań na temat nieuchronności losu i trudów życia, które kształtują osobowość człowieka.

Komentarze Wideo

1/2

Komentarz prof. Tadeusza Szczepańskiego - Dziecko i historia

Komentarz subiektywny - Pan Mieczysław, reż. Malwina Kurzątkowska

Komentarz prof. Tadeusza Szczepańskiego - Dziecko i historia

Komentarz subiektywny - Pan Mieczysław, reż. Malwina Kurzątkowska