Lekcja 47

Konformizm po polsku

Szkoła podstawowa
reż.: Tomasz Zygadło

Trzeba zabić tę miłość
reż.: Janusz Morgenstern

Żółw
reż.: Andrzej Kotkowski

Opracowanie: Dr Anna Taszycka

Szkoła podstawowa

reż.: Tomasz Zygadło

O filmie

Tomasz Zygadło w swoim filmie oddaje głos dzieciom z peerelowskiej szkoły podstawowej. W jednej ze scen uczniowie wystawiając koledze ocenę „z aktywności, kultury osobistej i pilności”, jednocześnie obnażają mechanizm kształtowania się konformizmu funkcjonujący w obrębie grupy społecznej, jaką jest klasa szkolna. Oddając głos dzieciom reżyserowi udało się nie tylko obnażyć mechanizmy socjalizacji w obrębie szkoły, ale również pokazać sposób funkcjonowania państwa komunistycznego, w którym nie ma miejsca na postawy nonkonformistyczne.

Rok produkcji 1971
Produkcja Wytwórnia Filmów Dokumentalnych
Reżyseria Tomasz Zygadło
Zdjęcia Piotr Kwiatkowski
Montaż Anna Maria Czołnik, Elżbieta Kurkowska
Dźwięk Jan Kalisz
Czas trwania 16 minut

O reżyserze

Reżyser filmów dokumentalnych i fabularnych, aktor; urodzony w 1947 roku w Warszawie. Brat operatora Jacka Zygadło. Studiował socjologię na UW, w 1970 roku ukończył Wydział Reżyserii PWSFTviT w Łodzi. Zdobył nagrodę Złotego Smoka na Festiwalu Krakowskim za film „Szkoła podstawowa” (1970). Razem z K. Kieślowskim zrealizował głośny dokument zatrzymany przez cenzurę „Robotnicy ’71 – Nic o nas bez nas” (1971). Jako aktor występował m.in. w filmach K. Kieślowskiego, A. Wajdy, A. Holland. Po 35 latach Zygadło powrócił do bohaterów swojego debiutu i zrealizował film dokumentalny „Szkoła podstawowa czyli wykształciuchy” (2006). Wybrana filmografia reżyserska: „Rebus” (1977), „Ćma” (1980), „Odwet” (1982), „Sceny dziecięce z życia prowincji” (1985), „Śmierć Johna L.” (1987).

Scena do analizy

W scenie tej cała grupa społeczna, jaką jest klasa szkolna, zwrócona jest przeciwko jednej osobie, Grzegorzowi. Zarówno nauczycielka, jak i większość klasy występuje przeciwko chłopcu, oskarżając go o niewypełnienie obowiązków. Dzieci mówią, że Grzegorz nie jest pilny, lecz arogancki i leniwy. Pojedynczy głos obrony sugerujący, że być może Grzesiek zwyczajnie nie potrafi zrobić fikołka na lekcji WF, tonie w wśród w lawinie oskarżeń. Chociaż początkowo dzieci oceniają zachowanie kolegi jako niezadowalające, stopniowo i zarazem pod wpływem niedopuszczającej chłopca do głosu nauczycielki, obniżają mu jeszcze ocenę na naganną. Nie wydaje się, żeby chłopiec na tę ocenę zasłużył; przywoływane „winy” wydają się wyjątkowo błahe, zwłaszcza, jeśli nie szuka się ich przyczyny poza szkołą. Jednak w ogólnej atmosferze oskarżenia Grzesiek pozostaje sam, głos przywraca mu dopiero kamera w scenie kolejnej, kiedy to chłopiec może wypowiedzieć się wreszcie w swojej obronie.

Szkoła podstawowa