Lekcja 41

Film wobec innych sztuk

Wesele
reż.: Andrzej Wajda

Bykowi chwała
reż.: Andrzej Papuziński

Muzykanci
reż.: Kazimierz Karabasz

Opracowanie: Dr Mikołaj Jazdon

Bykowi chwała

reż.: Andrzej Papuziński

Opis

Krótkometrażowy portret filmowy malarza i kolekcjonera, Franciszka Starowieyskiego. Oglądamy w filmie głównego bohatera jak tworzy, przegląda piękne przedmioty ze swej kolekcji i sam staje się tematem artystycznej wypowiedzi reżysera filmu. Film tworzy bogatą, złożoną mozaikę ujęć, układających się w oryginalną opowieść o artyście.

Rok produkcji 1971
Produkcja Wytwórnia Filmów Oświatowych
Reżyseria Andrzej Papuziński
Scenariusz Andrzej Papuziński
Zdjęcia Stanisław Śliskowski
Montaż Halina Dejowa
Kierownictwo produkcji Dariusz Bielawski
Muzyka Bohdan Mazurek
Czas trwania 13 min

O reżyserze

Scenarzysta i reżyser urodzony w roku 1932, autor filmów o sztuce, który wypracował oryginalny sposób opowiadania w filmie o artyście i jego dziełach, odchodząc od modelu skonwencjonalizowanego kina edukacyjnego w stronę autorskich esejów filmowych o sztuce. Te barokowe w formie filmy są niezwykłą próbą stworzenia ekranowej syntezy życia i dokonań portretowanego artysty, lub zjawiska artystycznego. Najbardziej znane z jego utworów to Stradivari 66 (1966), Spojrzenie na plakat (1968), Bykowi chwała (1971), Kronika fabryki fajansu (1974), Brzuch (1979) czy Siedem misteriów według Stasysa (1994). Obok Wojciecha Wiszniewskiego i Bogdana Dziworskiego Papuziński należy do grona najbardziej cenionych twórców dokumentów kreacyjnych, realizowanych w łódzkiej WFO. Ostatnim filmem zrealizowanym przez Papuzińskiego jest Kontrapunkt (2014). Zmarł 29.01.2017 r.

Scena do analizy

W filmie Andrzeja Papuzińskiego o Franciszku Starowieyskim wizerunki artysty nieustannie przenikają się, wzajemnie dopełniają i komentują. Nie chodzi tu przy tym o komentarz werbalny, ale wizualny. To jedne obrazy komentują inne. Przenikanie obrazów jest dosłowne, gdyż ta forma miękkiego montażu stanowi jedną z dominant stylistycznych filmu. Przyjrzyjmy się, jak trzy kolejne obrazy ludzkiego ramienia sumują się za sprawą działań artysty w jeden obraz jego autorstwa będący jakby syntezą tych trzech ujęć, które zestawił obok siebie autor filmu. W ten sposób reżyser niejako unaocznia nam w jaki sposób Starowieyski czerpie inspirację dla swojego malarstwa z twórczości wieków dawnych.

Bykowi chwała