Lekcja 39

Eksperymenty

Czerwone i czarne
reż.: Witold Giersz

Elementarz
reż.: Wojciech Wiszniewski

Wojaczek
reż.: Lech Majewski

Opracowanie: Dr Wojciech Otto

Czerwone i czarne

reż.: Witold Giersz

Opis

Pełna humoru i metaforycznej głębi opowieść o walce torreadora z rozjuszonym bykiem na arenie corridy. Błaha, animowana historia jest tu tylko punktem wyjścia do autotematycznych wypowiedzi o procesie twórczym rysownika-filmowca, jego zmagań z materią i własną wrażliwością. W filmie doszukać się można także aluzji politycznych do sytuacji w Polsce w latach 60. XX wieku.

Rok produkcji 1963
Produkcja Studio Miniatur Filmowych (Warszawa)
Reżyseria Witold Giersz
Scenariusz Witold Giersz, Tadeusz Kowalski, Andrzej Lach
Zdjęcia Jan Tkaczyk
Muzyka Waldemar Kazanecki
Dźwięk Jan Radlicz
Czas trwania 6 min

O reżyserze

Reżyser i scenarzysta, twórca filmów animowanych; urodzony w 1927 roku w Poraju. Studiował ekonomię w Katowicach, ale w odpowiedzi na anons Spółdzielni Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej rozpoczął pracę animatora. Stworzył filię Studia Filmów Rysunkowych w Warszawie. Jako reżyser filmu animowanego debiutował filmem „Tajemnica starego zamku” (1956). Studia reżyserskie na Łódzkiej Filmówce ukończył zaocznie dopiero w 1974 roku. Jego filmy jak „Mały western” (1960), „Czerwone i czarne” (1963) czy „Oczekiwanie” (1962) należą do najważniejszych w dorobku polskiej animacji. Od roku 2007 członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Laureat wielu nagród za twórczość w tej dziedzinie, między innymi nagrody Ministra Kultury. Dotychczas ostatnim filmem w jego dorobku jest krótkometrażowy „Signum” (2015).

Scena do analizy

Czy za pomocą kilku barw i pociągnięć pędzlem można ukazać określoną prawdę o świecie? Zadanie niełatwe, ale z powodzeniem rozwiązywane przez twórców animacji. W filmie Witolda Giersza „Czerwone i czarne” prawda ta znalazła swój wyraz w eksperymencie formalnym. Mając za punkt wyjścia błahą fabułę – motyw corridy – reżyser wykreował świat poddający się wielu interpretacjom. Jednocześnie obdarzył swój film refleksją na temat sztuki animacji, jej tworzywa i procesu twórczego artysty, nie zapominając także o odrobinie komizmu, zawierającego elementy absurdu i groteski. Film opowiada o walce byka i torreadora, przy czym ich ciągła rywalizacja na arenie corridy to tylko pretekst do przekazania widzowi pewnych konstatacji o regułach rządzących światem. Utwór jest ponadto swego rodzaju wypowiedzią autotematyczną: gdy obie postacie wypadają nagle poza kadr na stół rysownika, szamocząc się między przyborami kreślarskimi, lub też gdy byk kieruje trójwymiarowe lusterko na twórców filmu – reżysera i operatora kamery  –  mamy do czynienia z odkryciem pewnej tajemnicy warsztatu i autoironicznym spojrzeniem na samego siebie – demiurga sztuki. Jest to spojrzenie świeże, pełne humoru i dystansu do rzeczywistości.

Czerwone i czarne


Zobacz też