Lekcja 38

Akcja, fabuła, widowisko

Oj, nie mogę się zatrzymać
reż.: Zbigniew Rybczyński

Rękopis znaleziony w Saragossie
reż.: Wojciech Jerzy Has

Opracowanie: Dr hab Andrzej Szpulak

Pojęcia, stanowiące temat przygotowanej w ramach "Filmoteki Szkolnej" prezentacji filmowej, kojarzą się z tym, co w kinie najbardziej atrakcyjne i nośne - z wielopoziomowym dynamizmem, z działaniem i ruchem, z wizualną odkrywczością, z opowiadaniem intrygujących historii, z brakiem granic w wizualizowaniu wyobraźni. Szczególnie we współczesnym kinie, ufundowanym w dużej mierze na osiągnięciach Stevena Spielberga i George'a Lucasa skojarzenia te wydają się kluczowe. Rozwój kina (przynajmniej w głównym jego nurcie) opiera się dziś wszakże na doskonaleniu tych jego właściwości, które pozwalają kreować wielkie widowisko fabularne o spektakularnej i wartkiej akcji.

Oczywiście, omawiane zagadnienia wiążą się z X Muzą już od początków jej istnienia.. Najpierw pojawiła się akcja (Wjazd pociągu na stację w Ciotat braci Lumière, 1895), potem widowisko (Podróż na księżyc Georgesa Mélièsa, 1902), zaś na przestrzeni kolejnej dekady wykształciła się pełnokrwista, wielowątkowa, pogłębiona fabuła. Kino, szczególnie w swym popularnym wydaniu, przeobrażało się w "fabryką snów", stając się sposobem na chwilowe przynajmniej urealnienie marzeń. Później jednak - w latach 40., 50., czy 60.  -  stawało się ono w większej mierze obrazem rzeczywistości, jej różnorodnych dramatów, a także podejmowało bezkompromisowe poszukiwania artystyczne. Szczęki (1975) czy Gwiezdne wojny  (1977) zdawały się przywracać bieg ruchomych obrazów do jego pierwotnego łożyska. Z czasem odchodzono coraz częściej od realizmu i prób zindywidualizowanej poetyki filmowej, idąc w kierunku ewoluującej, ale nigdy nie wyczerpującej się widowiskowej opowieści, żerującej na zbiorowym doświadczeniu mitu.

Prezentowany zestaw filmów nie odpowiada jednak pierwszemu skojarzeniu z tematem, nie jest reprodukcją współczesnych tendencji w kinie światowym, na gruncie polskim manifestujących się często w sposób karykaturalny. Może on nawet uchodzić za swego rodzaju prowokację wobec przyzwyczajeń współczesnego widza. W prowokacji tej jednak nie tyle chodzi o unaocznienie przeciwieństwa, co o odkrycie odmienności. Nade wszystko dzieło Wojciecha J. Hasa Rękopis znaleziony w Saragossie (1964), ale w pewnym stopniu także film Zbigniewa Rybczyńskiego Oj! nie mogę się zatrzymać! (1975), posługując się konwencjami charakterystycznymi dla fabularnego widowiska, objawiającego się najwyraziściej w formie "superprodukcji", tworzą zupełnie autonomiczną, niepowtarzalną wartość o wybitnych cechach artystycznych. Pokazują, że można inaczej uczestniczyć w kinie, nie porzucając bynajmniej strategii widowiska.

Biorąc wymienione filmy na dydaktyczny warsztat, należy zwrócić uwagę właśnie na ich walory widowiskowe oraz na ich fabularną i wizualną atrakcyjność. Warto zarazem wskazać, jak można owymi atrakcjami żonglować, aby osiągnąć efekt wypowiedzi zindywidualizowanej, poważnej, krytycznej wobec dyskursu kultury popularnej i wreszcie wypełnionej treścią.

Komentarze Wideo

1/2

Komentarz prof. Eweliny Nurczyńskiej-Fidelskiej - Akcja, fabuła, widowisko

Komentarz subiektywny - Księżycowa rzeka, reż. Bodo Kox

Komentarz prof. Eweliny Nurczyńskiej-Fidelskiej - Akcja, fabuła, widowisko

Komentarz subiektywny - Księżycowa rzeka, reż. Bodo Kox