Lekcja 36

Polska w nowym obyczaju

Gra
reż.: Krzysztof Krauze

Wesele
reż.: Wojciech Smarzowski

Opracowanie: Dr Piotr Skrzypczak

Tematem płyty jest współczesna polska obyczajowość w filmach fabularnych. Od czasów Wesela Stanisława Wyspiańskiego (1901), które na ekran w genialnej adaptacji przeniósł na ekran Andrzej Wajda w 1973 roku, nasza tradycja i obyczaj znajdowały coraz bardziej interesujące, wnikliwe i często krytyczne interpretacje w literaturze, malarstwie, a później również i w filmie.

 Od lat siedemdziesiątych kino polskie coraz częściej sięgało po ten temat, komentując i diagnozując przemiany zachodzące w naszej tradycji i obyczaju, na przykład w Awansie Janusza Zaorskiego (1975), Kontrakcie  Krzysztofa Zanussiego (1980), U Pana Boga za piecem (1998) Jacka Bromskiego. Od kilku lat zainteresowanie filmowców sferą obyczajowości i świątecznej tradycji wzmogło się jeszcze bardziej, czego przykładami mogą być umieszczone na płycie filmy Gra Krzysztofa Krauzego (2000) oraz Wesele Wojciecha Smarzowskiego (2004). Odpowiedzi na pytanie o przyczynę tej fascynacji należy szukać w dostrzegalnych przez nas, wyraźnych i daleko idących zmianach w obszarze kultywowania tradycji, jej przekształcaniu oraz pojawianiu się zupełnie nowych zwyczajów i praktyk, które nierzadko pretendują do rangi nowego obrzędu. Trudno nie skomentować takiego stanu rzeczy słynną już dziś kwestią z filmu Miś Stanisława Barei (1981): „Narodziła się nowa świecka tradycja.” 

Nasza tradycja, niegdyś wielobarwna i różnorodna ze względu na etniczne zróżnicowanie, społeczne rozwarstwienie czy stopień zamożności, staje się dzisiaj coraz bardziej jednolita, a przez to i uboższa wskutek oddziaływania środków masowego przekazu, łatwość komunikowania się ze sobą i skomercjalizowanie zwyczajów  i obrzędów, nawet tych ze sfery sacrum. Jesteśmy zarazem świadkami współistnienia i funkcjonowania obok siebie elementów wielowiekowej polskiej tradycji (religijnej, patriotycznej, rodzinnej) oraz krzepnięcia nowych „obyczajów”, czasami powstałych na zasadzie przekształcania tradycji dawnej, niekiedy pojawiających się przypadkowo i spontanicznie, ale też bardzo często inicjowanych przez media lub wyspecjalizowane instytucje. Nic więc dziwnego, że filmowe wizje „nowego obyczaju” Polaków są niemal bez wyjątku bezlitosne, groteskowe, sarkastyczne lub zupełnie gorzkie. Takimi właśnie są filmy Krauzego i Smarzowskiego. Nawet wówczas, kiedy będziemy je odbierać jako hiperbolizujące nasze wady i ułomności karykatury „polskiego nowego obyczaju”, pozostaną przecież odbiciem otaczającej nas rzeczywistości.

Komentarze Wideo

1/2

Komentarz prof. Tadeusza Szczepańskiego - Polska w nowym obyczaju

Komentarz subiektywny - Hegel i motyl, reż. Bartosz Warwas

Komentarz prof. Tadeusza Szczepańskiego - Polska w nowym obyczaju

Komentarz subiektywny - Hegel i motyl, reż. Bartosz Warwas