Lekcja 35

Człowiek i sztuka

100 lat w kinie
reż.: Paweł Łoziński

Mój Nikifor
reż.: Krzysztof Krauze

Opracowanie: Dr Sylwia Kołos

Mój Nikifor

reż.: Krzysztof Krauze

Opis

Film opowiada historię przyjaźni malarza Mariana Włosińskiego, absolwenta Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, z Nikiforem Krynickim, słynnym polskim prymitywistą. Film, którego akcja rozpoczyna się w roku w Krynicy 1960, prezentuje ostatnich siedem lat życia Nikifora. Kiedy pewnego zimowego poranka Nikifor wchodzi do pracowni Mariana Włosińskiego, malarz przez przypadek i wbrew własnej woli zostaje nagle jego opiekunem. Szybko jednak Włosiński stara się pozbyć intruza ze swojego uporządkowanego życia. Szuka więc rodziny i prawnych opiekunów starca. Okazuje się jednak, że Nikifor nie ma domu, nie ma też metryki urodzenia. Okazuje się, że  ktoś taki jak Nikifor Krynicki właściwie nie istnieje. Przez wszystkie lata malarz ten mieszkał kątem u różnych osób, które – podobnie jak teraz Włosiński – usiłowały się go pozbyć lub, na różne sposoby, wykorzystać.  Jedyne, co Włosiński ustalił, to fakt, że fizyczne ułomności Nikifor odziedziczył po matce. Personalia ojca pozostają nieznane. Lokalne plotki donoszą, że mógł być nim sam Aleksander Gierymski. Kiedy okazuje się, że Nikifor ma gruźlicę rozpadową, strach przed chorobą zaczyna niszczyć życie rodzinne Włosińskiego. Wizja szpitala napawa Nikifora przerażeniem. Ale pojawiają się także problemy natury prawnej. Aby chorego umieścić w szpitalu, Włosiński musi zostać jego legalnym opiekunem. Informacja ta skłania żonę Włosińskiego do wyjazdu z Krynicy. Opieka nad Nikiforem, która – zgodnie z opinią lekarzy – miała trwać kilka miesięcy, wydłużyła się do siedmiu lat. W tym czasie absolwent akademii krakowskiej, który nie był entuzjastą twórczości Nikifora, porzuca marzenia o własnej karierze i całkowicie poświęca się opiece nad krynickim twórcą. Podziwia jego upór, bezkompromisowość i absolutną artystyczną wolność, a jednocześnie niezwykłą pokorę wobec sztuki i aktu tworzenia. Największym artystycznym triumfem Nikifora jest wystawa w warszawskiej „Zachęcie”, na której artysta pojawia się razem z Włosińskim. W tym czasie jest już wliczany w poczet najwybitniejszych prymitywistów świata. Ostatnie sceny filmu przedstawiają oddanego opiekuna czuwającego przy łóżku umierającego Nikifora. W szpitalu pojawia się wówczas także żona Włosińskiego.

Rok produkcji 2004
Produkcja Studio Filmowe „Zebra”
Telewizja Polska - Agencja Filmowa
Canal+ Polska
Producent Juliusz Machulski
Reżyseria Krzysztof Krauze
Scenariusz Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze
Zdjęcia Krzysztof Ptak
Muzyka Bartłomiej Gliniak
Dźwięk Nikodem Wołk-Łaniewski
Obsada Krystyna Feldman
(Nikifor)
Roman Gancarczyk
(Marian Włosiński)
Jerzy Gudejko
(Ryszard Nowak, przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej)
Jowita Miondlikowska
(sprzątaczka Kowalska)
Lucyna Malec
(Hanna Włosińska, żona Mariana)
Katarzyna Paczyńska
(Ala Włosińska, córka Mariana)
Karolina Paczyńska
(Ewa Włosińska, córka Mariana)
Artur Steranko
(doktor Rosen)
Marian Dziędziel
(pszczelarz Ferek)
Magda Celówna
(gospodyni Nikifora)
Ewa Wencel
(dyrektorka "Zachęty")
Krzysztof Bochenek
(ksiądz)
Anna Łopatowska
(ordynatorka szpitala gruźliczego)
Czas trwania 96 min

O reżyserze

Reżyser filmowy, telewizyjny i scenarzysta urodzony w roku 1953 roku. W roku 1976 ukończył studia na Wydziale Operatorskim PWSFTviT w Łodzi. Dyplom uzyskał dwa lata później. Po studiach związany był ze studiem SE-MA-FOR. Następnie w latach 1983-1985 współpracował ze Studiem Filmowym im. Karola Irzykowskiego. Od roku 1985 do 1991 należał do Zespołu filmowego „Tor”. Debiutem reżyserskim Krzysztofa Krauzego był film Nowy Jork czwarta rano z roku 1988, do którego napisał scenariusz razem z Andrzejem Rosłańcem i Janem Tomczakiem. Film został uhonorowany nagrodą za debiut reżyserski na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Dwie kolejne prace Krauzego to realizacje dokumentalne. Spadł, umarł, utonął i KontrWywiad, które podejmowały temat tragicznej śmierci Stanisława Pyjasa,  były zapowiedzią Gier ulicznych z 1996 roku, drugiego filmu fabularnego reżysera. W 1999 roku Krauze realizuje, oparty na faktach Dług, jeden z najważniejszych filmów polskich powstałych po 1989 roku. Pięć lat później na ekrany wchodzi Mój Nikofor, historia przyjaźni malarza Mariana Włosińskiego i Nikifora Krynickiego. Roku 2006 to kolejny sukces Krauzego, zrealizowany w tym roku Plac Zbawiciela - jeszcze jedna wnikliwa filmowa analiza skomplikowanej sytuacji Polaków po transformacji ekonomiczno-politycznej. W roku 2000 Krauze wyreżyserował trzy odcinki telewizyjnej serii Wielkie rzeczy. Jako aktor pojawiła się w filmach: 777, Opis obyczajów oraz Kallafior. Zmarł 24.12.2014 r. 

NAJWAŻNIEJSZE FILMY:

1988 Nowy Jork – czwarta rano (reżyseria, scenariusz, dialogi)

1996 Gry uliczne (reżyseria, scenariusz)

1999 Dług (reżyseria, scenariusz)

2004 Mój Nikifor (reżyseria, scenariusz)

2006 Plac Zbawiciela (reżyseria, scenariusz)

2013 Papusza (reżyseria, scenariusz)

2017 Ptaki śpiewają w Kigali (dokończony pośmiertnie, reżyseria, scenariusz)

Scena do analizy

Scena ta jest zawiązaniem akcji właściwej filmu. Zawiera lapidarną charakterystykę relacji łączących obu bohaterów. Nikifor pojawia się w pracowni Mariana Włosińskiego. Statyczna kamera filmuje bohaterów w różnych planach, od planu ogólnego do zbliżeń. Przestrzeń pracowni zdominowana jest przez szarobure kolory, przełamane jedynie czerwienią elementu przeznaczonego do propagandowej dekoracji. Malarz jest nieco zaskoczony wizytą intruza, widząc go idącego w kierunku biurka, gdzie znajdują przybory do malowania. Uwagę Nikifora przykuwa sporych rozmiarów obraz autorstwa Włosińskiego. Przybysz komentuje go następująco: nie umie malować. Niedobre.  Jedno nieporadnie wypowiedziane zdanie od razu ustala artystyczną hierarchię – to Nikifor będzie w tej relacji artystą, nie absolwent akademii. W subtelny sposób podkreśla to także kompozycja kadru: Nikifor przez cały czas trwania sceny jest na pierwszym planie. Włosiński znajduje się nieco z tyłu. Tylko dwa portretowe ujęcia pozwalają na bliższe ukazanie jego twarzy.   

Sens sceny konkretyzuje się także w słowach wypowiedzianych przez Włosińskiego. Przywoływany przez jednego ze współpracowników (over voice), odpowiada: Czy ja muszę nad każdym stać. W tym zdaniu znajdujemy zapowiedź przyszłych losów bohaterów: Włosiński będzie opiekunem Nikofora, będzie „nad nim stał” już do końca życia słynnego artysty. To niewątpliwie bardzo interesujący aspekt sceny – istotne dla filmu informacje zostają zwerbalizowane, ale nie mają charakteru dialogu.

Znamienne jest w tym przypadku także zachowanie Nikifora w przestrzeni pracowni. Bohater zachowuje się tak, jakby był u siebie. Podchodzi do stołu z przyborami do malowania, siada, ślini pędzel, mówi o braku wody. W pewnym sensie wyznacza teren, który od tej pory będzie przestrzenią jego egzystencji. Nikifor niejako zaanektował pracownię Włosińskiego, na co wskazuje gest powieszenia na ścianie swego obrazka. Ujęcia te kończą omawianą scenę i ostatecznie definiują nie tylko ją, ale także cały film jako film o sztuce, która rodzi się w biedzie i upokorzeniu.  Na zbliżeniu widzimy bowiem odrażające, brudne, stare ręce Nikifora. To właśnie jednak te ręce, nie zaś zadbane dłonie Włosińskiego, tworzą prawdziwe dzieła.

Mój Nikifor. Wejście Nikifora do pracowni Włosińskiego


Zobacz też