Lekcja 33

Na progu dojrzałości

Pas de deux
reż.: Kinga Lewińska

Zmory
reż.: Wojciech Marczewski

Opracowanie: Dr hab. Andrzej Szpulak

Pas de deux

reż.: Kinga Lewińska

Opis

[FILM NIEDOSTĘPNY ONLINE]

Student weterynarii, Wiktor, trafia - w ramach praktyk - do małego miasteczka, pod opiekę miejscowego weterynarza, Józefa Struziaka. Zajmuje pokój w jego domu. Uczestniczy w życiu domowym, posiłkach, wspólnym słuchaniu muzyki. Żona Struziaka, Anna, znużona prowincjonalną egzystencją i samotnością, wprowadza gościa w swoją praktykowaną codziennie pasję, jaką są ćwiczenia baletowe - przed laty była tancerką.

Mąż, zauważając wspólne próby żony i praktykanta, postanawia wykorzystać sytuację, aby uwolnić się od niechcianego już związku i zamieszkać z kochanką, z którą musi pokątnie się spotykać. Pozoruje więc swój wyjazd do zaatakowanej przez pryszczycę krowy, by po niedługim czasie wrócić i zastać żonę ze studentem w dwuznacznej pozie. Nie pozostaje mu już nic innego, jak odegranie przygotowanej roli zdradzonego męża i wspaniałomyślne opuszczenie domu. U kochanki, ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu, spotyka jednak innego mężczyznę. Wycofuje się więc i wraca do domu, z którego tymczasem uciekł Wiktor.

Rok produkcji 2001
Produkcja Telewizja Polska S.A.
Reżyseria Kinga Lewińska
Scenariusz Kinga Lewińska
Zdjęcia Konrad Spyra
Muzyka utwory Piotra Czajkowskiego i Sullivana
Obsada Krzysztof Globisz (Józef Struziak), Gabriela Kownacka (Anna Struziakowa), Przemysław Chojęta (Wiktor Malec), Małgorzata Sadowska (Ala, kochanka Struziaka), Karol Stępkowski (Wacek).
Czas trwania 35 min

O reżyserze

Reżyserka, przedstawicielka młodszego pokolenia polskich twórców filmowych. Ukończyła studia na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W latach 2003-07 pełniła funkcję członka zarządu Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Studiowała polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Pas de deux to jej film absolutoryjny.

Scena do analizy

Na pierwszy rzut oka siłą tej sceny wydaje się efekt zaskoczenia, wywołany niespodziewanym spotkaniem weterynarza, Józka, i właściciela szklarni, Wacka, w mieszkaniu kochanki tego pierwszego, Ali. Ustawienie kamery w momencie wejścia Struziaka do mieszkania jest rzeczywiście takie, aby w chwili, kiedy na ekranie pojawi się witający kolegę z rozbrajającą swobodą Wacek, zaskoczenie było wyraźne. Jednak już z wyrazu twarzy otwierającej drzwi kobiety, na który nie zwraca uwagi wchodzący Józek, można wnosić, że coś jest nie w porządku. A przecież niewiele wcześniej widzieliśmy, jak niezadowolona z nieudanej randki Ala wsiada do samochodu Wacka.

W rzeczywistości więc to, co najistotniejsze, dotyczy obserwacji reakcji mężczyzny na zupełnie przez niego nieoczekiwane okoliczności, a nie samych okoliczności. Przed naszymi oczyma odgrywający rolę weterynarza Krzysztof Globisz, wykonuje znakomitą etiudę aktorską. Odmalowuje w niej zmieniające się błyskawicznie stany emocjonalne oraz wewnętrzną walkę, wynikającą z konieczności natychmiastowego podjęcia decyzji i wysiłku, by nade wszystko nie stracić twarzy.

Najpierw, przez dłuższą chwilę, maluje się na twarzy aktora uśmiech triumfu, sygnalizujący postawę zdobywcy; kogoś, kto właśnie wyciąga asa z rękawa. I tylko w niewielkim stopniu wyraz ten tonuje lekkie zmieszanie faktem ewidentnego zmęczenia i chwilowego niedomagania fizycznego, bardzo kontrastującego z ową postawą zdobywcy.

Podobny kontrast widzimy między jego początkowym wyrazem twarzy a tym, który pojawia się chwilę później. Całkowitą pewność i stabilność zastępuje wówczas zaskoczenie i dynamiczna zmienność. Gdy Józek uświadamia sobie obecność Wacka w mieszkaniu Ali i jej znaczenie, popada na ułamek sekundy w bezbrzeżne zdziwienie, by za chwilę szukać potwierdzenia wszystkiego w twarzy kochanki. W spojrzeniu na kobietę pojawia się ślad pretensji i oburzenia, a nawet osądu. Następuje potem moment wahania co do reakcji, ważenie sił i własnej pozycji oraz określenie priorytetów przyszłych działań.  

Zwycięża lęk przed ośmieszeniem. Decyzja brzmi: wycofać się z możliwie jak najmniejszymi stratami. Na twarz wraca równowaga. Gest uchwycenia brody kobiety jest już formą okazania domniemanej wyższości moralnej ˗ niemym oskarżeniem, któremu w momencie wyjścia towarzyszy wyraz szlachetnego cierpienia. Lekkie zmieszanie wywołuje jeszcze tylko kwestia bagażu.

Powyższa scena jest zatem pełna napięcia, balansującego między kontrolowanymi i niekontrolowanymi wyrazami twarzy bohatera; między wdziewaną przez niego maską a momentami, w których ujawnia swą autentyczną reakcję na nieoczekiwany obrót rzeczy.

Pas de deux