Lekcja 29

Obcy i swój

89 mm od Europy
reż.: Marcel Łoziński

Duże zwierzę
reż.: Jerzy Stuhr

Dwaj ludzie z szafą
reż.: roman Polański

Opracowanie: Dr Natasza Korczarowska

yjemy w dobie liberalnego multikulturalizmu. W świecie, z którego wyrugowana została Obcość. Liberalny projekt asymilacji Obcości, wypracowany w rozwiniętych krajach Zachodu, ufundowany został na przekonaniu, iż wszelkie przejawy Obcości (religijne, etniczne, rasowe, seksualne) mają charakter wyłącznie kulturowy, toteż mogą być usunięte w procesie socjalizacji. Obcy są produktami określonej kultury. W globalizującym się świecie za sprawą postępującej homogenizacji kulturowej możliwe stanie się przekształcenie każdego bez wyjątku Obcego w jednego z nas. Głoszone powszechnie hasła poprawności politycznej spowodowały, że z dyskursu publicznego wyeliminowane zostały pojęcia odzwierciedlające pogardliwy stosunek do Obcych (Żydek, czarnuch, ciota).

Niejako na przekór apologetom powszechnej asymilacji, usiłującym sprowadzić różnorodność do homogenicznej jedności,  otaczająca nas rzeczywistość nieustannie generuje konflikty, których podłożem jest szeroko rozumiana Obcość. W sytuacji zagrożenia, wspólnota definiująca siebie jako My uruchamia mechanizm kozła ofiarnego,  skutkujący zawsze wskazaniem i przykładnym ukaraniem winnego. Ofiarą staje się jednostka lub grupa, którą na podstawie stygmatów selekcji prześladowczej można określić jako Obcą. Wystarczy odmienny kolor skóry, rodzaj wyznawanych przekonań religijnych, odmienna od powszechnie akceptowanej tożsamość seksualna, niejasne pochodzenie etniczne lub po prostu sam fakt bycia nie stąd. W procesie wskazywania kozła ofiarnego Obcy zostaje jednoznacznie zdefiniowany jako wróg, wobec którego można zastosować radykalne środki (wstrząsającym świadectwem takich uniwersalnych i niezależnych od kontekstu historycznego praktyk społecznych jest Pogrzeb kartofla Jana Jakuba Kolskiego).

     Odwiecznie stosowany mechanizm piętnowania Obcości dowodzi, iż potrzeba stratyfikacji  społecznej, tj. czytelnego podziału na swoich wrogów, ma charakter niezależny od procesów kulturowych. Obecność Obcego podważa naszą wiarę w porządek świata. Obcy – według definicji Zygmunta Baumana – jest bytem niedecydowalnym, wobec którego nie da się zastosować przyjętych powszechnie kategorii. Jako Obcy właśnie stanowi dla nas wyzwanie, na które zmuszeni jesteśmy odpowiedzieć.

     W świecie globalnej wioski wciąż obowiązuje polityka gettoizacji Obcości. Nie można przestać być Obcym na mocy swobodnego wyboru kulturowego wzorca. W dyskusjach coraz częściej padają argumenty o charakterze ekonomicznym. Obcy postrzegani są zatem jako upośledzeni konsumenci, odpady ponowoczesnego świata konsumpcji, dla których trzeba utworzyć obwarowane - dla naszego bezpieczeństwa – enklawy. Współczesne wielkomiejskie getta  nie są malowniczymi dzielnicami etnicznych atrakcji turystycznych, lecz obszarem, na którym toczy się bezwzględna walka o przetrwanie. Getto to teren, na który żaden z nas nie zapuściłby się bez eskorty policji.

      Od początku swego istnienia kino spełniało funkcję mediatora pomiędzy nami a Obcymi. Twórcy filmowi docierają w najbardziej egzotyczne rejony świata, by za pomocą kamery notować swoje wrażenia z kontaktów z Obcością.

     Kino popularne przyczynia się do utrwalania „turystycznego” obrazu  świata. Obcość sprowadzona zostaje do kalejdoskopowej ferii tzw. pięknych widoków. Typowa dla estetycznego trybu podróżowania postawa kolekcjonera egzotycznych wrażeń pozwala zachować bezpieczny dystans. Obcy są zawsze przyjaźni, uśmiechnięci, gotowi do spełniania wszelkich zachcianek człowieka Zachodu. To Obcy w stanie kwarantanny, odlegli, nieszkodliwi, zredukowani w swej egzystencji do funkcji dostarczycieli rozrywki.

     Kino artystyczne przekazuje zgoła odmienny wizerunek Obcego. Spotkanie z Obcością ma  nierzadko konfliktowy charakter. Uzmysławia nam fałszywość przyswojonego modelu, wytrąca z błogostanu zrodzonego z poczucia wyższości. Kontakt z Obcym staje się dialogiem równorzędnych racji. Nie znajdziemy tu łatwych rozwiązań, bo Obcość okazuje się nieusuwalną cechą świata, w którym żyjemy. Obcy nigdy nie stanie się jednym z nas, a My nie zostaniemy w pełni  zaakceptowani przez odmienną rasę, kulturę, religię. Obrazy filmowe, w których spotkania z Obcością mają charakter traumatyczny pozwalają nam jednak uzmysłowić sobie fundamentalną prawdę, o której jakże często zdarza nam się zapominać. Obcość jest także kwestią przyjętej perspektywy. Z cudzego punktu widzenia to My możemy być postrzegani jako Obcy.

Komentarze Wideo

1/2

Komentarz prof. Mirosława Przylipiaka - Obcy i swój

Komentarz subiektywny - Kosmita, reż. Justyna Tafel

Komentarz prof. Mirosława Przylipiaka - Obcy i swój

Komentarz subiektywny - Kosmita, reż. Justyna Tafel